Cuda Kaplicy Sykstyńskiej

Tłumy Polaków wybierające się do Włoch rzadko rezygnują z całodniowej wizyty w Watykanie. Dla wielu turystów pobyt w Świętym Mieście ma ogromne znaczenie religijne, nigdzie indziej nie można bowiem poczuć takiej bliskości z Ojcem Świętym i wszystkim tym, co reprezentuje, nie ulega jednak wątpliwości i to, że Watykan jest po prostu piękny i już choćby z tego powodu trudno jest zachować w stosunku do niego obojętność.

Jednym z najwspanialszych miejsc w Watykanie jest niewątpliwie Kaplica Sykstyńska, gdy zaś spotkamy się z opiniami zgodnie z którymi jest ona również jednym z najpiękniejszych zabytków świata z pewnością nie powinniśmy dziwić się takiemu stanowi rzeczy.

Kaplica Sykstyńska to jedna z kaplic Pałacu Watykańskiego budowana w piętnastym wieku i zawdzięczająca swoją nazwę papieżowi Sykstusowi IV, który wspomógł jej udzielając w tym celu znacznego wsparcia finansowego. Kaplica ma czterdzieści metrów długości i nieco ponad trzynaście metrów szerokości, na relatywnie niewielkiej przestrzeni zgromadzono jednak wiele rzeczy, w stosunku do których określenie „piękno” wydaje się zbyt mało przekonujące. Zachwyt wzbudzają między innymi freski wykonane na jej ścianach i suficie, powstające już od piętnastego wieku i wykonywane przez artystów wywodzących się zarówno z Toskanii, jak i z Umbrii, dzieła starych mistrzów znakomicie współgrają zaś z freskami wykonanymi przez Michała Anioła. Niezwykłe wrażenie wywiera na turystach również sufit Kaplicy Sykstyńskiej z freskami, za których powstanie także odpowiadał Michał Anioł. Źródła historyczne podają, że wybitny rzeźbiarz nie był zachwycony dowiadując się o charakterze złożonego mu zamówienia, uważał się bowiem za artystę, który jest w stanie wykonywać znacznie bardziej ambitne zadania. Gdy jednak spojrzymy na malowidła wyrażające historię świata liczoną od chwili stworzenia człowieka przez Boga nie będziemy mieli wątpliwości, co do tego, że Michał Anioł podszedł wyjątkowo poważnie do powierzonego mu zadania.

Chyba najwspanialszym freskiem, umieszczonym na wprost wejścia do Kaplicy Sykstyńskiej, jest jednak namalowany przez Michała Anioła (i nieco poprawiony przez jednego z jego uczniów) „Sąd Ostateczny”, który w chwili swojego powstania wzbudzał niemałe kontrowersję ze względu na zbyt odważne, zdaniem krytyków, środki wyrazu zastosowane przez mistrza. Piękno kaplicy Sykstyńskiej w dużej mierze ukryte jest jednak właśnie w tym, że trudno uznać ją za kaplicę prawdziwie przewidywalną, odpowiadającą konserwatywnemu duchowi charakterystycznemu dla takich miejsc.