Egipska Dolina Królów

Na terenie Teb Zachodnich znajduje się między innymi dolina określana przez Arabów jako Wadi el-Muluk. Nam znana jest ona zdecydowanie lepiej jako Dolina Królów, mamy bowiem do czynienia z wyjątkową nekropolią, w której miejsce spoczynku znaleźli najwybitniejsi władcy starożytnego Egiptu. Inicjatorem budowy oddzielnej nekropolii dla władców Egiptu stał się faraon Totmes I panujący w piętnastym wieku przed naszą erą, grób ostatniego władcy, który znalazł miejsce spoczynku w Dolinie Królów należy zaś do faraona Ramzesa XI z dziesiątego wieku przed naszą erą.

Przekleństwem Doliny Królów były próby zajmowania kompleksów grobowców przez tabusi oraz wysiłki podejmowane przez nich w celu ograbienia miejsc pochówku faraonów. Z problemem tym należało się zmagać już w czasach współczesnych chowanym tu władcom Egiptu, wraz z upływem lat zjawisko to zyskiwało zaś tylko na sile. Kusił zwłaszcza zwyczaj chowania władcy w otoczeniu jego majątku i dużej liczby kosztowności, Egipcjanie wierzyli bowiem, że w swoim nowym życiu człowiek powinien być zaopatrywany w dobra doczesne. To, czego nie udało się rozkraść starożytnym rabusiom, padało łupem ich kolegów po latach w kolejnych wiekach, rabunkowe podejście do Doliny Królów charakteryzowało zaś również Brytyjczyków, pod których zarząd w końcu trafił Egipt. Dziś na szczęście prace archeologiczne nie mają już na celu zdobycia i wywiezienia kosztowności, a jedynie wzbogacania Doliny Królów o kolejne znaleziska, wypada więc cieszyć się, że ciągle jeszcze mamy co zwiedzać.

Atrakcji przygotowanych z myślą o kolejnych turystach nie brakuje zresztą, Wadi el-Muluk to bowiem w rzeczywistości aż dwie doliny przylegające do siebie. W Dolinie Królów archeolodzy natrafili, jak do tej pory, na 63 grobowce, znaleźli również 20 budowli, które z różnych przyczyn nie zostały ukończone i nie stały się miejscem pochówku władców. Spacer po Dolinie Królów jest intrygujący między innymi dlatego, że trudno dopatrzyć się w niej jakiegokolwiek czytelnego układu, który ułatwiałby nam poruszanie się. Planu tego brakowało zresztą, jak się wydaje, samym budowniczym grobowców, dziś jednak możemy zgodzić się z tym, że czyni to dolinę miejscem jeszcze ciekawszym. Wycieczka do niej to niezapomniana przygoda, a my, w trakcie pobytu w dolinie, możemy przez moment tak, jak odkrywający grobowce archeolodzy.