Mona Liza z Luwru

turystyka Istnieją na świecie muzea, w których wypada pojawić się przynajmniej raz w życiu, jeżeli zaś zastanawiamy się nad tym, które z nich powinniśmy odwiedzić w pierwszej kolejności warto, abyśmy przeanalizowali propozycje, jakie przygotował z myślą o nas paryski Luwr. Prawdą jest oczywiście to, że najważniejsze muzeum Paryża i całej Francji ma nie tylko zwolenników, ale i przeciwników uważających, że wizyta w nim i przepychanie się wśród tłumów zwiedzających to prawdziwa męczarnia, nie można jednak zaprzeczyć temu, że zbiory, jakie udało się zgromadzić Francuzom, są naprawdę imponujące.

Zarówno znawcy sztuki, jak i laicy, którzy w Luwrze pojawili się przede wszystkim dlatego, że tak radził twórca przewodnika po Paryżu, swoje kroki w pierwszej kolejności kierują ku dziełu Leonarda da Vinci znanego w całym świecie jako Mona Liza. Jest to chyba najcenniejszy eksponat, którym mogą pochwalić się pracownicy Luwru, nie można zaś polemizować również z osobami uważającymi, że Mona Liza to równocześnie najbardziej znany portret (nie tylko kobiecy) w historii dziejów. Bez wątpienia jest to również jeden z najbardziej kontrowersyjnych obrazów w historii dziejów, już od setek lat będący przedmiotem licznych debat, w których biorą udział najtęższe umysły zajmujące się nie tylko malarstwem i historią sztuki, ale również psychologią i stomatologią (istnieje przecież hipoteza mówiąca o tym, że Lisa nie uśmiecha się, a jedynie cierpi z powodu wady zgryzu).

Pierwsze spotkanie z obrazem kończy się zazwyczaj rozczarowaniem, warto więc jeszcze przed przekroczeniem bram Luwru uświadomić sobie, czego powinniśmy się sp[odziewać. Przeważająca większość zwiedzających zapomina o tym, że portret wykonany na drewnie topoli techniką olejną nie jest zbyt duży. Bywa, że znane nam reprodukcje portretu są większe niż jego oryginał czekający na nas w specjalnej gablocie, wskazane jest więc wyobrażenie sobie, jak wygląda obraz jeszcze przed jego obejrzeniem. Rozczarowanie wywołują również specjalne zabezpieczenia sprawiające, że nie jesteśmy w stanie przyjrzeć się każdemu detalowi widocznemu na portrecie. I one jednak mają swoje uzasadnienie, Luwr zmaga się bowiem nieustannie zarówno z próbami kradzieży, jak i uszkodzenia słynnego dzieła. Wspomniane niedogodności nie są jednak na tyle istotne, abyśmy z ich powodu mieli rezygnować z możliwości podziwiania obrazu i zastanawiania się nad tym, o czym myślała Lisa Gherardini posyłając twórcy portretu swój tajemniczy uśmiech.