Z wizytą u hrabiego Draculi

Miłośnicy mocnych wrażeń, którzy oglądali niejeden horror i znakomicie zdają sobie sprawę z tego, że uwielbiają się bać, powinni zastanowić się nad tym, czy nie warto wybrać się do rumuńskiego Siedmiogrodu. Region ten sam w sobie jest na tyle atrakcyjny, że może z powodzeniem stanowić atrakcję turystyczną, specyficznego uroku dodaje mu zaś bez wątpienia to, że na jego terenie możemy znaleźć zamek, w którym, podobno, mieszkał sam legendarny hrabia Dracula przerażający kolejne pokolenia miłośników horrorów swoimi niecnymi czynami.

Zamek w Branie, bo to o nim mowa, zasłynął przede wszystkim ze swojej funkcji obronnej, wybudowano go bowiem przy granicy z Wołoszczyzną, ta zaś z całą pewnością nie należała do łatwych sąsiadów. Miło9śnicy historii pamiętają również, że od roku 1920 zamek w Branie pełnił funkcję jednej z rezydencji rumuńskiej królowej, w jego murach gościło więc naprawdę wiele znamienitych postaci. Dziś w zamku mieści się muzeum historyczne z wieloma interesującymi eksponatami, książka irlandzkiego pisarza gotyckiego Brama Stokera sprawiła zaś, że uważa się go również za siedzibę legendarnego wampira, który pustoszył Siedmiogród pojawiając się również z gościnnymi wizytami i w innych częściach Rumunii.

Rzeczywiste związki zamku w Branie z Władem Pałownikiem, a więc historycznym władcą, który najprawdopodobniej był pierwowzorem dla budzącego grozę wampira nie zostały potwierdzone. Naukowcy przypuszczają, że Wład pojawił się w zamku w pewnym momencie jako jego więzień, z pewnością jednak jego wizyta nie mogła być jednak dłuższa niż dwudniowa. Można jednak odnieść wrażenie, że zarówno opiekunom muzeum historycznego mieszczącego się w zamku, jak i okolicznym mieszkańcom wcale to nie przeszkadza. Sława zamku, w którym przebywał groźny wampir jest ogromna, a ponieważ Dracula jest najprawdopodobniej najbardziej znanym Rumunem na świecie nie powinno dziwić to, że zagraniczni goście chętnie odwiedzają zamek w Branie. Należy w tym miejscu przyznać, że nawet ci turyści, którzy dowiadują się o tym, że wspomniane wcześniej powiązania można określić mianem pozornych, nie są rozczarowani, wygląd zamku może bowiem zaimponować nawet bardzo wymagającym gościom, a jego otoczenie rzeczywiście przywodzi na myśl gotyckie powieści najwyższej klasy. Zamek w Branie rozbudza wyobraźnię, bez wątpienia może więc na jakiś czas zagościć nie tylko w naszych wspomnieniach, ale i w snach.